SPIS TREŚCI
Wstęp.....................4
R o z d z i a ł I – Geneza „Solidarności”.........5
R o z d z i a ł II – Rozwój NSZZ „Solidarność”....11
R o z d z i a ł III – Powiązania „Solidarności” z zachodem..14
R o z d z i a ł IV – Zjazd...........19
R o z d z i a ł V – Czas podziemia...........26
R o z d z i a ł VI – Zwycięstwo............43
Zakończenie................48
Aneks..................50
Bibliografia.................62
Wstęp
Polska przełomu lat 70-tych i 80-tych była organizmem chylącym się ku rychłemu upadkowi. Zapaść gospodarcza powodowała coraz większy rozłam, pomiędzy władzą, a społeczeństwem. Naród Polski po raz kolejny oszukany i poniżony zbuntował się.
Najważniejsza inicjatywa powstała w wyniku procesów w Radomiu i Ursusie. We wrześniu 1976 r. powstaje Komitet Obrony Robotników, znany pod skróconą nazwą „KOR". Do walki o robotniczy byt zaczęły się włączać grupy intelektualistów, „KOR" przełamał pierwsze lody. Za jego przykładem coraz więcej intelektualistów ośmielało się uczestniczyć w rozmaitych rodzajach działalności opozycyjnej. W ciągu kilku łat w Polsce rozwinęła się opozycyjna kontr-kultura nie mająca sobie równych w żadnym kraju bloku radzieckiego. Rok 1978 przyniósł kolejne ważne wydarzenia, które miały już wkrótce zmienić bieg historii naszego kraju. W przeddzień l maja 1978 roku ogłosił swe powstanie Komitet Założycielski Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Wśród pierwszych jego członków byli, ludzie którzy mieli rozpocząć i prowadzić strajk w Stoczni im. Lenina w sierpniu 1980 roku: Andrzej Gwiazda, Bogdan Lis, Alina Pieńkowska, Bogdan Borusewicz i wreszcie Lech Wałęsa.
W październiku 1978 roku doszło do drastycznej interwencji z zewnątrz w wewnętrzne sprawy Polski Ludowej- kardynał Karol Wojtyła, Arcybiskup Krakowa wybrany został papieżem. Władze były skonsternowane.
Koleje zapowiedzi podwyżek w 1980 roku wznieciły społeczny pożar którego nikt i nic nie było w stanie ugasić. Przez kraj przetoczyły się fale strajków. Do dnia 8 sierpnia naliczono ich już 150- władza patrzyła na to obojętnie. Wszelako w czwartek 14 sierpnia do innych krajowych głosów protestu dołączył głos, którego już nie można było zignorować. Rozległ się on, tak jak 10 lat temu, z Gdańska