WPROWADZENIE
Józef Czechowicz należał do młodszej generacji poetów, debiutujących w okresie międzywojennym. Urodził się w 1903 r. w Lublinie i mimo kilkulet-niego pobytu w stolicy, życiem i twórczością związany był właśnie z tym miastem. Tam debiutował „Opowieścią o papierowej koronie” i tam rów-nież wydał swój pierwszy tomik poetycki.
Poezja i osoba Czechowicza jeszcze za życia artysty zostały otoczone le-gendą. Krytyka łączyła zwykle twórczość autora „kamienia” z jego losem, zaś w wierszach poety dopatrywano się zapisu jego życia. W licznych szkicach i wspomnieniach poświęconych Czechowiczowi posługiwano się wielokrotnie interpretacją biograficzną. Poeta nigdy nie zareagował negatywnie na tego typu wypowiedzi. Wręcz przeciwnie – często podkreślał swe pochodzenia i motywy poetyckie, które się z nim wiązały. Godził się również z opinią krytyki, która okrzyknęła go „poeta prowincji” („piewcą prowincji”). Kochał prawdziwie swój Lublin i inne miasta położone na wschodzie kraju. Poświęcił im wiele miejsca na kartach swej poezji. Julian Krzyżanowski tak pisał o Lublinie, w którym dorastał Czechowicz: „Lubelskie w pierwszym dziesiątku lat międzywojennych zatętniło życiem inte-lektualnym, naukowym i literackim. Chełm, Lublin, Szczebrzeszyn, Zamość dumne były ze swych poczynań, wywodzących zazwyczaj od szkół średnich, w których na ogół zgodnie współpracowali nauczyciele miejscowi, starsi z młodszymi przybyszami (...). Z natury rzeczy przodował tu wojewódzki Lublin, i to nie dzięki uniwersytetowi, który borykał się z trudnościami organizacyjny-mi, lecz tuzinowi szkół męskich i żeńskich z pełnymi energii oraz inicjatywy gro-nami nauczycielskimi (...). Nie próżnowała i prasa miejscowa, zwłaszcza „Zie-mia Lubelska”, której dodatki niedzielne, redagowane znakomicie przez lat kilka (w r. 1930 to J. Czechowicz), nie ustępowały analogicznym wydawnictwom war-szawskim”1. Wspaniała atmosfera miasta wywarła ogromny wpływ na tamtejsze młode pokolenie polskiej inteligencji, która pragnęła dorównać osiągnięciom kultural-nym Warszawy. Z tych aspiracji wyłoniło się czasopismo „Reflektor”, które skupiło najzdolniejszych pisarzy, poetów i krytyków Lublina. Należeli do nich m.in. Konrad Bielski, Wacław Gralewski, Stanisław Grędziński i oczywiście, Józef Czechowicz.
Dzięki „Reflektorowi” poeta mógł nie tylko wydrukować swe pierwsze, drobne utwory, lecz również wydać w 1927 r. pierwszy zbiór poetycki. Okazał się on sukcesem młodego artysty, który zyskał ogólnopolską sławę. Na kolejne tomy wierszy nie trzeba było długo czekać. W 1930 r. Czechowicz wydał „dzień jak co dzień”, a w 1932 r. ukazała się „ballada z tamtej strony”. Rok 1934 stał się przełomowym rokiem w życiu kulturalnym Lublina. Józef Czechowicz wy-dał wówczas zbiór wierszy pt. „Stare kamienie”, pisane wraz z Franciszką Arnsztajnową. Zbiór ten ukazał literackiej Polsce piękno starego Lublina i zapisał się trwale w historii poezji polskiej jako tomik wyrażający umiłowanie rodzinnego miasta.
Najważniejszą cechą poezji Józefa Czechowicza stało się harmonijne ze-spolenie trzech nurtów dominujących w twórczości poetów dwudziestolecia międzywojennego: nowoczesności, ludowości i tradycji polskiej literatury. Jed-nakże Czechowicz nie poprzestał na łączeniu znanych elementów poetyckich. Mimo iż korzystał z teoretycznych i praktycznych osiągnięć innych poetów tamtych czasów, pozostał indywidualistą w sposobie ujmowania poetyckiego świata i wyrażania jednostkowych emocji. Jego poezja nosiła cechy tzw. poezji czystej – nurtu, który sam poeta określał również mianem fantazjotwórstwa lub mitotwórstwa. Postawa mitotwórcza narodziła się u Czechowicza z pragnienia, aby poezja uczestniczyła aktywnie w stwarzaniu nowego, idealnego świata. Po-ezja – zdaniem artysty – nie powinna rejestrować rzeczywistości, lecz budować ją od podstaw. Czechowicz zakładał, że świat poezji, świat fikcji literackiej jest światem lepszym od rzeczywistości. Był zdania, że jedynie poezja mogła odsu-nąć wizje totalnej katastrofy, która zawisła nad ludzkością. To swiadome mito-twórstwo przejawiało się niemal w każdym tomiku poetyckim Czechowicza. Poeta w idealnych barwach i kształtach widział w swej poezji ludzi, przyrodę, pejzaże naturalne i stworzone rękę człowieka oraz swe ukochane miasto, które stało się dla artysty prawdziwą Arkadią. Poezja opisująca Lublin była tak silnie nacechowana fantastycznymi wizjami, że jej odbiorca tracił poczucie realizmu i wraz w podmiotem mówiącym błądził po starym mieście i staromiejskich za-ułkach. Utwory poetyckie wyrażały myśli Czechowicza, jakie snuł o rodzinnym mieście i jakie ujmował w słowa: „Miasto rodzinne, ilekroć mi ciężko lub naj-ciężej, do ciebie zwracam się pamięcią, a gdy pamięć twarde przeżycia przypo-mina – to sercem, to wyobraźnią. Miasto na skłonie pagórka rozłożone, dzwo-niące kościołami dzieciństwa, poddające mury odwiecznych budowli słońcu, które tam tyle razy wschodziło to samo co gdzie indziej, lecz inne”2.
Niniejsza praca składa się z dwóch części, które prezentują rodzaje pro-wincjonalnych pejzaży w poezji Józefa Czechowicza.
Pierwsza część przedstawia poetycki sposób ujęcia wiejskiego krajobrazu. Ukazuje tęsknotę Czechowicza za spokojnym, sielskim życiem oraz literackie konsekwencje wynikające z tych pragnień. Zadaniem tego fragmentu jest pre-zentacja utworów, dzięki którym poeta przenosił się myślą do krain łagodności i spokoju: pogodnej wsi, mitycznej Arkadii i beztroskiego dzieciństwa. Rozdział ten – obok lirycznej sytuacji utworu – nakreśla również charakterystykę niektó-rych postaci, pojawiających się w krainach poetyckiej wyobraźni: rolników, ry-baków i pastuszków. Zawiera również literackie wspomnienie matki – jedynej osoby bliskiej sercu poety oraz brata, Stanisława Czechowicza, zmarłego przedwcześnie na gruźlicę.
Druga część pracy obejmuje utwory, w których Józef Czechowicz wyraził swe umiłowanie prowincjonalnych miast i miasteczek. Większość tych utworów dotyczy rodzinnego miasta poety – Lublina, który najczęściej pojawił się w jego literackich wypowiedziach. Pozostałe wiersze ukazują piękno Torunia, Zamo-ścia, Słobódki i innych miast na Kresach. Rozdział ten wykazuje, że poeta za-mknął w swych utworach myśl o szczęściu i radości wynikającej z egzystowania w niewielkim mieście. W przeciwieństwie do stolicy, prowin-cjonalne miasta dawały – według czechowicza – możliwość ocalenia przed zgubnym wpływem cywilizacji. W rozdziale tym znajdują się również nazwiska osób z najbliższego otoczenia Czechowicza, który uwiecznił je w doskonałych fraszkach oraz krótka charakterystyka małomiasteczkowej spo-łeczności